środa, 9 kwietnia 2014

Ekskluzywne warsztaty z marką La Prairie

fot. tendom.blogspot.com

Dzień dobry,

Byłam niedawno obecna na warsztatach z marką La Prairie i postanowiłam się z Wami podzielić wrażeniami ze spotkania.
Niestety nie mogłam napisać o tym wcześniej, ponieważ przygotowuję obecnie dwa duże wydarzenia, które pochłaniają mi bardzo dużo czasu.

Na wstępie także dodam, że ARTYKUŁ NIE JEST SPONSOROWANY.
Nie chciałabym, aby któraś z Was pomyślała, że wszystko to co piszę o marce lub warsztatach przygotowanych dla nas przez markę La Prairie jest wymuszane na mnie, bądź co gorsza... sprzedałabym swoje "słowo" i pochlebiałabym coś, co sama uważałabym za "g..no" :)

Marka zaprosiła nas w luksusowe miejsce jakim jest Endorfina Foksal, która mieści się w dawnym Pałacyku Zamoyskich w Warszawie
Marka ekskluzywna, więc i miejsce zrobiło olbrzymie wrażenie.

fot.designetka.pl

La prairie to marka z pewnością należąca do "najdroższych" na rynku.
Łączy w sobie luksus i dążenie do doskonałości z naukowymi osiągnięciami.
Produkty wykorzystywane do produkcji kremów są unikalne, walczą z procesami starzenia się skóry , dostarczając jednocześnie składników odżywczych niezbędnych dla zdrowia, witalności i wyglądu skóry.

Już dwa lata temu postanowiłam, że proces starzenia nie dosięgnie mnie tak szybko i zaczęłam stosować kremy, o których od podstaw wiedziałam jak są zrobione, z czego pozyskiwane i tak dalej i tak dalej...

Żyjemy teraz w środowisku bardzo zanieczyszczonym, gdzie z każdej strony dosięga nas promieniowanie UVA, UVB :) i musimy się przed nim chronić, detoksykować ogranizm nie tylko dietą, ale także kremami.

Zaczęłam zatem stosować kremy takie jak: Advanced Night Repair-Estee Lauder, Revitalizing Supreme- Estee Lauder, Dior Skin, Hydra Collagenist- HR i inne, i nie piszę tego aby chwalić się jakich kremów używam, ale po to, żeby podzielić się z Wami moją opinią, że te kremy naprawdę działają.
Nie należą do najtańszych, ale efekty na mojej skórze widać gołym okiem :)

Skorzystałam, więc z zaproszenia na warsztaty marki La Prairie, aby poznać te produkty i dowiedzieć się czegoś o procesie tworzenia, pozyskiwania, patentów...

Przetestowałam kilka produktów na swojej dłoni i szczególną uwagę zwróciłam na peelingi, które natychmiast zmieniły stan mojej skóry na dłoniach.


Ceny peelingów- 418 zł

CELLULAR COMPLEX
Prawie wszystkie produkty marki La Prairie zawierają ekskluzywny kompleks komórkowy wyłącznie do użytku firmy Laboratoires La Prairie . Kompleks usytuowany w centrum produktów aktywuje metabolizm skóry i zapobiega oznakom starzenia.
Poprawia zdolność komórek skóry do przetrwania i reprodukowania się , a także zapewnia własną ochronę skóry poprzez promowanie jej naturalnego systemu obronnego i poprawienie jej zdolności do utrzymywania wilgoci.

Jeszcze przed warsztatami używałam/używam nadal korektora pod oczy Light Fantastic Cellular Concealing, który zawiera właściwości makijażowe i pielęgnacyjne.
Odświeża i rozświetla okolice oczu, a jednocześnie maskuje wszystkie niedoskonałości, które ostatnio mi towarzyszą, czyli podpuchnięte oczy.

Mój ulubiony korektor - 269 zł


Zadowolenie z produktu, którego używałam już przed warsztatami dało mi obraz marki, która faktycznie jest skuteczna, więc nie traktowałam tych warsztatów jako udział w spotkaniu sekty, gdzie wszyscy mówią jakie te produkty są cudowne i dlaczego są lepsze od innych :)

Warsztaty przebiegły w bardzo miłej atmosferze, we wspaniałym otoczeniu, które jeszcze utwierdziło mnie o luksusie tej marki.

Nie zawsze, ale CZASAMI cena produktu idzie w parze z jakością.


A obecnie jestem szczęśliwą posiadaczką kremu Cellular Time Relese Moisturizer Intense :)

                         Nawilżający krem przeciwstarzeniowy- 699 zł

Minusy marki La prairie:
- bardzo wysokie ceny jak na polskie realia
- okropnie trudne nazwy produktów, które bardzo są ze sobą  podobne

A czy Wy macie jakieś skojarzenia z marką?
Testowałyście produkty La Prairie?




2 komentarze:

  1. Niestety troszkę nie moja półka cenowa ;-) Choć kto wie, , może kiedyś będę miała okazję wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  2. Chętnie wypróbowałabym takiego peelingu z wyższej półki :)

    OdpowiedzUsuń