piątek, 1 maja 2015

Urodzinowa przesyłka od MOKOSH Cosmetics


W dniu moich rodzin do drzwi zadzwonił kurier i przekazał mi piękną, ekologiczną paczuszkę.
W środku oprócz olejku eterycznego Ylang Ylang, którego miałam przetestować, znajdowało się 100 ml oleju arganowego, oleju Macadamia i oleju jojoba.




Oleje bazowe (arganowy, jojoba, Macadamia) zostały wysłane do przetestowania dla mojego narzeczonego, który prowadzi salon masażu i chciał zacząć pracować na nowych 100% naturalnych olejach, z powodu jego licznych alergii, musiał je przetestować.

Tak jak zapewnia producent oleje mogą być używane przez alergików (w przypadku Mariusza, sprawdziło się to).

Wszystkie produkty Mokosh przeszły badania dermatologiczne i mikrobiologiczne. Surowce, z których są wykonane pochodzą z najwyższej jakości surowców.



Mój charakter i sumienie nie pozwala mi zachwalać czegoś, co  nigdy nie było przeze mnie testowane, więc postanowiłam testować te produkty razem z Mariuszem w każdy sposób jaki rekomenduje producent.

Jestem zauroczona marką Mokosh.

Minął tydzień jak testujemy olejki. Służę Mariuszowi jako "modelka", więc wykonuje na mnie masaże z użyciem olejów bazowych, aby sprawdzić ich wchłanianie itd.
Pewnie mi teraz zadrościcie :) To prawda, fajnie mieć narzeczonego masażystę.
Przy zabiegu masażu z użyciem bańki chińskiej, wykorzystujemy olejek arganowy (wspomaga redukcję cellulitu). Po tygodniu stosowania olejku, skóra na moich pośladkach i udach jest ujędrniona i nawilżona.
Kiedy biorę kąpiel, ilość jednej pipetki oleju Macadamia wsmarowuję w ciało. Skóra  dzięki temu stała się przyjemnie nawilżona.

Olejek eteryczny 100% Ylang Ylang




Uznawany za jeden z najsilniejszych olejków o działaniu uspokajającym . Łagodzi stany depresyjne, drażliwość, nadpobudliwość. Umożliwia lepsze zasypanie.
Znalazł zastosowanie w perfumach Chanel No5, Christian Dior, Giorgio Armani.

Zdecydowanie nie dla mnie. Bardzo piękny, ale zbyt intensywny zapach. Już po chwili mnie mdli.
Może dlatego, że jestem bardzo "wrażliwa" na zapachy.
Wyniosłam przed momentem  "zapalony kominek" z wodą i kilkoma kropelkami olejku do łazienki.
Będzie u nas służył jako odświeżacz powietrza. To naprawdę lepsza opcja niż tradycyjny odświeżacz.
W porównaniu do innych olejków eterycznych ,których jestem zwolenniczką olejek Mokosh ma zdecydowanie większą koncentrację zapachową (jeśli wogóle mogę tak napisać).
Być może inny zapach bardziej przypadłby mi do gustu.

Podsumowując...
Znakomita jakość. Cena dosyć wysoka (np. 100 ml oleju arganowego kosztuje 59.90), ale porównując z innymi dostępnymi olejkami na rynku, nie wypada źle, a tutaj mamy dużo Certyfikatów.
Olbrzymią zaletą jest możliwość stosowania olejków przez kobiety w ciąży i dzieci, a olejek arganowy zmniejsza widoczność roztępów.


Zdecydowanie polecam i będziemy polecać także naszym klientom.

Jeśli chcecie wiedzieć więcej to podaję linka do strony producenta MOKOSH.




9 komentarzy:

  1. Mam olejek pomarańczowy z Mokosh- jest niesamowity, świeży, wydajny i intensywny. Kilka kropelek do wanny i można odpłynąć, w kominku też się sprawdza. Jeśli Ylang- ylang jest dla Ciebie za ciężki, polecam pomarańczowy- relaks gwarantowany :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam pomarańczowy z innej firmy, ale faktycznie wydaje mi sie, ze z Mokosh bylby bardziej intensyny.

      Usuń
  2. Ceny faktycznie trochę wysokie :)) Może się zdecyduję na jakiś kosmetyk :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gwarantuje,że tutaj jakość idzie w parze z ceną. Spróbuj ;)

      Usuń
  3. Zazdroszczę, bardzo fajne produkty :)
    Pozdrawiam serdecznie, Mój blog/ KLIK :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajne produkty ;)
    Ceny trochę wysokie, ale możliwe że się skusze z ciekawości :D

    OdpowiedzUsuń
  5. https://www.e-greenhome.pl/ zapraszam na zakupy

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja mam nieco inne pytanie nie dotyczące posta. Niedawno odkryłam pani bloga wiem ze pani się na tyM zna. W najbliższym czasie mam mieć robione testy ( zdjęcia, na własną rękę) czy te zdjęcia z testów mogę wysłać w formularzu zgzgłoszeniowy do agencji modelek? Czy będą one zle? Z góry dziękuję za odp :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj.
      Jak najbardziej może takie polaroidy wysłać do agencji.
      Ważne jest, abyś była na nich bez makijażu, w leginsach lub getrach najlepiej czarnych, koszulce na szelkach ( najlepiej czarnej) aby dobrze, była zarysowana Twoja talia.
      Zdjecie najlepiej na białym tle.
      Więcej wskazówek znajdziesz pod jednym z moich postów "Polaroidy" tam dokładnie opisałam ten temat.
      Pozdrawiam gorąco :)

      Usuń